Miklós Horthy – polski przyjaciel w trudnych czasach

Okres II wojny światowej mógł wystawić na próbę przyjaźń polsko-węgierską, po tym gdy znaleźliśmy się w przeciwnych obozach. Znalazło się jednak wielu Węgrów, którzy w tym okresie o polskich przyjaciołach pamiętali i nie dopuścili, do wykorzystania swojego terytorium przeciwko Polsce. Dzisiaj przypada 149 rocznica urodzin Miklósa Horthyego.

Dość często powtarzany jest cytat węgierskiego premiera Pála Teleki – „Prędzej wysadzę nasze linie kolejowe, niż wezmę udział w inwazji na Polskę.” (O Telekim piszemy – Pál Teleki – „największy protektor Polaków”)

Dosłownie je potraktował jednak regent Królestwa Węgier admirał Miklós Horthy, który nakazał wojskom węgierskim zaminowanie tuneli kolejowych i ich wysadzenie, gdyby Niemcy postanowili je wykorzystać siłą do przedarcia się do Polski. Taka postawa pozwoliła uciec przez Węgry i Rumunię ponad 100 tys. Polaków z okupowanego przez Niemców kraju.

Postawa Horthyego nie podobała się Niemcom o czym świadczy wpis z dziennika Josepha Goebelsa – ,,Węgrzy pozwalają sobie na takie przejawy bezczelności wobec nas, która przechodzi wszelkie pojęcia. Każdy z nas czeka, kiedy będziemy mogli rozliczyć się z Węgrami.”

Do listopada 1940 w Budapeszcie działało oficjalnie polskie poselstwo. Znacznie dłużej Węgrzy tolerowali również aktywną działalność wywiadu polskiego.

W 1943 roku Miklós Horthy rozpoczął rozmowy z aliantami w sprawie przejścia Węgier na ich stronę. Zareagował na to Adolf Hitler, który w 1944 roku rozpoczął okupację Węgier, Horthyego odsunięto od władzy. Po wojnie, gdy Węgry znalazły się w strefie wpływów Moskwy, zamieszkał w Portugalii, gdzie doczekał śmierci 9 lutego 1957 roku. Pochodził Kenderes – jego szczątki wróciły na rodzinną ziemie dopiero w 1993 roku.

Łukasz Religa