Zawieszenie byłego prezydenta Republiki Południowej Afryki ma miejsce przed wyborami powszechnymi w kraju.
Rządzący w Republice Południowej Afryki Afrykański Kongres Narodowy podjął decyzję o zawieszeniu byłego prezydenta Jacoba Zumy na kilka tygodni po tym, jak wspierał on inną partię przed tegorocznymi wyborami powszechnymi.
„Zuma i inne osoby, których zachowanie jest sprzeczne z naszymi wartościami i zasadami, znajdą się poza Afrykańskim Kongresem Narodowym” – powiedział w poniedziałek sekretarz generalny ANC Fikile Mbalula.
Powszechnie oczekiwana decyzja będzie postrzegana jako kolejny przejaw podziału ruchu przed wyborami parlamentarnymi, w których oczekiwana jest utrata popularności długo dominującego AKN.
Zuma był czwartym prezydentem demokratycznej Republiki Południowej Afryki i sprawował ten urząd w latach 2009–2018, ale w obliczu chmury zarzutów o korupcję został zmuszony do ustąpienia ze stanowiska i odciął się od partii, której kiedyś przewodniczył.
W grudniu ogłosił, że będzie prowadził kampanię na rzecz nowej partii Umkhonto we Sizwe (MK), czyli Włóczni Narodu, nazwanej na cześć byłego zbrojnego skrzydła AKN podczas walki z apartheidem.
Mbalula powiedział, że oprócz zawieszenia Zumy ANC może złożyć skargę do Trybunału Wyborczego o unieważnienie rejestracji nowej partii i złożyć skargę dotyczącą znaku towarowego w celu przywrócenia nazwy.
„Utworzenie partii MK nie jest dziełem przypadku” – oznajmił Mbalula po spotkaniu z krajowym komitetem wykonawczym partii, w którym uczestniczył prezydent Cyril Ramaphosa.
„To celowa próba wykorzystania dumnej historii walki zbrojnej z apartheidem do uwiarygodnienia rażąco kontrrewolucyjnego programu”.
Jak podaje South African Broadcasting Corporation raportZuma ma 48 godzin na ustosunkowanie się do zawieszenia.
„Kawowy pionier. Certyfikowany miłośnik popkultury. Irytująco skromny gracz”.