18 maja, 2024

Magyar24

Polska Najnowsze wiadomości, zdjęcia, filmy i raporty specjalne z. Polska Blogi, komentarze i wiadomości archiwalne na …

Kawałek metalu, który rozerwał dom na Florydzie, prawie na pewno pochodził z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

Kawałek metalu, który rozerwał dom na Florydzie, prawie na pewno pochodził z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

NASA potwierdziła, że ​​obiekt, który w zeszłym miesiącu spadł na dom na Florydzie, był częścią pakietu baterii wystrzelonego z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Ten niezwykły incydent otwiera nowe granice w prawie kosmicznym. NASA, właściciel domu i prawnicy poruszają się po rzadko używanych kodeksach prawnych i umowach międzyrządowych, aby ustalić, kto powinien zapłacić za szkody.

Alejandro Otero, właściciel domu zniszczonego gruzem w Neapolu na Florydzie, powiedział Arsowi, że jest całkiem pewien, że obiekt pochodzi ze stacji kosmicznej, jeszcze zanim NASA to potwierdziła. Okoliczności zdecydowanie wskazują, że tak właśnie jest. Cylindryczny kawałek metalu oderwał się od dachu jego domu 8 marca, kilka minut po ogłoszeniu przez Dowództwo Kosmiczne Stanów Zjednoczonych zwrotu wycofanej ze służby stacji ładującej i dziewięciu akumulatorów na stację kosmiczną nad Zatoką Meksykańską, kursującą w kierunku południowo-zachodniej Florydy. wybrzeże.

W poniedziałek NASA potwierdziła pochodzenie obiektu po odzyskaniu go od Otero. Agencja podała w oświadczeniu, że obiekt jest wykonany ze stopu metalu Inconel, waży 1,6 funta, ma 4 cale wysokości i 1,6 cala średnicy.

„W ramach analizy NASA dokonała oceny wymiarów i właściwości obiektu w porównaniu z wypuszczonymi instrumentami oraz przeprowadziła analizę materiałów” – podała agencja. „Na podstawie badań agencja ustaliła, że ​​szczątki stanowią element wyposażenia pomocniczego NASA używanego do mocowania akumulatorów na platformie ładującej”.

Szok z nieba

Otero był poza granicami kraju, kiedy zaatakowano jego dom, ale jego 19-letni syn był w domu. Otero powiedział we wtorkowym wywiadzie, że uderzenie wyglądało jak fajerwerki. Nagranie z kamery Otero's Nest uchwyciło hałas.

Syn „siedział przed komputerem, odrabiał zadanie domowe ze słuchawkami na uszach i słuchał muzyki, i bardzo głośno wstał z krzesła” – powiedział Otero.

Po zbadaniu szkód po powrocie do domu Otero złożył raport na policji, a ratownicy pomogli wyciągnąć ciało z piwnicy pomiędzy pierwszym a drugim piętrem jego domu. Przeniknął przez dach i sufit niezamieszkanej sypialni na drugim piętrze, następnie uderzył w podłogę pomiędzy łóżkiem a łazienką i uderzył w kawałek przewodu klimatyzacyjnego. Według Otero uderzenie było tak mocne, że spowodowało wybrzuszenie sufitu na pierwszym piętrze, ale go nie przebiło.

READ  Jak żucie ukształtowało ludzką ewolucję?

Coś o rozmiarze i masie tego wspornika akumulatora prawdopodobnie uderzyło w home run z końcową prędkością ponad 200 mil na godzinę (320 km/h). Przy tej prędkości skutki mogły być śmiertelne.

„Na szczęście nikomu nic się nie stało” – powiedział Otero.

Szybkie spojrzenie na obiekt uświadomiło Otero, że mógł on pochodzić z kosmosu. „Jest bardzo gęsty, bardzo mocny stop i bardzo interesujący metal” – powiedział. „Kiedy zobaczyłem, że jest w połowie zwęglony i ma kształt cylindryczny, który w czasie podróży przez atmosferę przyjął kształt wklęsły, zdałem sobie sprawę, że musiał pochodzić z kosmosu.

„Wiedziałem, że to dzieło człowieka” – kontynuował Otero. „Nie wiedziałem, skąd to się wzięło, dopóki nie zacząłem googlować”.

Otero powiedział, że znalazł oryginalny artykuł Ars na temat ponownego wejścia na pokład 8 marca, wraz z postami na temat wydarzenia na X. Wtedy skontaktował się z lokalnymi mediami. WINK News, oddział CBS w południowo-zachodniej Florydzie, jako pierwszy zgłosił zniszczenia w domu Otero. Po tym, jak Otero kilkakrotnie próbował skontaktować się z urzędnikami NASA, prawnik z Kennedy Space Center zadzwonił do niego, aby wysłuchać jego historii. Następnie NASA wysłała kogoś, aby odebrał obiekt z Neapolu.

„To bardzo wyjątkowe” – powiedział Otero. „Po własnych badaniach nie sądzę, żebym kiedykolwiek widział ani słyszał, żeby miało miejsce którekolwiek z tych wydarzeń”.