Wicepremier Węgier: złe relacje węgiersko-rumuńskie są winą Rumunii

Zdaniem wicepremiera Zsolta Semjéna, wina nie leży po stronie Węgier jeśli chodzi o stosunki rumuńsko-węgierskie, które nie są tak dobre jak być powinny.

Zsolt Semjén przemawiał w piątek do węgierskiej młodzieży zgromadzonej na 28 letnim obozie w Baile Tusnad (Rumunii). Minister skupił się na polityce państwowej. W swojej wypowiedzi zwrócił uwagę na fakt, iż w Serbii rozwija się autonomia kulturowa wspólnoty węgierskiej. Jak powiedział, to powinno stanowić dobry przykład dla wszystkich części narodu węgierskiego.

Jak twierdzi wicepremier, mniejszość węgierska przekroczyła historyczne rany i ustanowiła szczery kompromis z Serbią. Dodał,że jego kraj ustanowił z Serbami zaufaną i bliską współpracę na arenie międzynarodowej.

„Jeśli udało się osiągnąć to z Serbią, nie sądzę, że wina leży po naszej stronie jeśli nie możemy tego osiągnąć z Rumunią” – skomentował wicepremier.

Jako inny przykład podał kooperacje ze Słowacją, która w ramach współpracy Grupy Wyszehradzkiej pomogła bronić węgierskich granic i wysłała swoich strażników mówiących po węgiersku na południową granicę Węgier. Semjén uważa, że nie można winić Węgry za to,że podobny poziomu współpracy nie rozwinął się z Rumunią.

Wicepremier podkreślił, że celem państwa jest zapewnienie dalszego istnienia narodu oraz poprawa standardu życia Węgrów.

Węgierski naród może nadal istnieć, jeśli wszystkie części narodu nadal istnieją. Z tego powodu naturalnym jest, aby kraj ojczysty wspierał transgraniczne części narodu i węgierską diasporę rozproszoną na całym świecie” mówił minister.

Jak podał wicepremier Semjén, rząd węgierski zwiększył dotację wspierające Węgrów, przebywających poza granicami kraju. Obecny poziom finansowania wynosi 90mld forintów- dziesięciokrotnie więcej niż w 2010r.

Magdalena Chudy

zdj: Botár Gergely/kormany.hu