Seklerzy walczą o autonomię

Pod koniec czerwca przed ambasadą Rumunii w Budapeszcie odbył się protest zorganizowany przez Światowy Związek Seklerów. Lud seklerski posiadający swoją flagę zamieszkuje wschodnią część Transylwanii. Seklerzy narzekają na ograniczone prawa polityczne w Rumunii i brak możliwości samostanowienia. Związane jest to zapewne głównie z tym, iż Seklerzy czują się jednocześnie Węgrami.

-Najważniejszą sprawą jest to, żebyśmy mogli złożyć petycję rządowi rumuńskiemu, w sprawie uznania Seklerów za autochtoniczne społeczeństwo. Tę petycję chcemy także złożyć rządowi węgierskiemu, by uznali oni również Seklerów za społeczeństwo autochtoniczne. Bycie Seklerem jest dziś tak samo ważne jak było to tysiąc lat temu. Jednak jest to walka, z którą nie możemy zaprzestać. Naszą prośbą jest, żeby rządy, szczególnie rząd węgierski, traktował Seklerów jako równych partnerów – mówił András Mihály.

Petycja nie została ostatecznie złożona, bowiem ambasador protestujących nie przyjął. W czasie protestu obok flag Seklerów obecne były również węgierskie flagi. Widoczne było jednak niezadowolenie dość bierną postawą rządu Węgier, w sprawie obrony praw swojej mniejszości w Rumunii. Seklerzy wyrazili nawet pogląd, iż jeżeli Budapeszt nie pomoże, to będą prosić o wsparcie Stany Zjednoczone i Rosję.

Protest odbył się w symboliczną 29-tą rocznicę burzenia wiosek przez rumuński komunistyczny reżim.

Łukasz Religa / Annamária Budai

Zdjęcie: szekelyekvilagszovetsege.com