12 lipca, 2024

Magyar24

Polska Najnowsze wiadomości, zdjęcia, filmy i raporty specjalne z. Polska Blogi, komentarze i wiadomości archiwalne na …

Wojna między Izraelem a Gazą: Czerwony Krzyż twierdzi, że co najmniej 22 osoby zginęły w nalocie, który uderzył w wysiedlonych cywilów

Wojna między Izraelem a Gazą: Czerwony Krzyż twierdzi, że co najmniej 22 osoby zginęły w nalocie, który uderzył w wysiedlonych cywilów

Bashara Taleba/AFP/Getty Images

Palestyńscy mężczyźni niosą cywila zabitego podczas nalotu na Mawasi w południowej Gazie, 22 czerwca.



CNN

Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża podał, że co najmniej 22 osoby zginęły w nalocie, którego celem byli cywile szukający schronienia w obozie dla uchodźców. Południowa Gaza Piątek.

Nalot uderzył w namioty wysiedleńców w palestyńskim mieście Mawasi, którego część izraelska armia wyznaczyła jako strefę humanitarną.

Izrael intensyfikuje swoje działania w pobliskim Rafah, gdzie w zeszłym miesiącu przeprowadził atak w ramach kampanii mającej na celu likwidację Hamasu w Gazie.

Komitet Międzynarodowy stwierdził, że po nalocie w pobliskim szpitalu polowym Czerwonego Krzyża znaleziono 22 ciała i 45 rannych.

Palestyńskie Towarzystwo Czerwonego Półksiężyca oskarżyło Izrael o nalot, twierdząc, że wiąże się to ze znacznymi ofiarami śmiertelnymi. Ministerstwo Zdrowia Gazy poinformowało, że w ataku zginęło 25 osób, a 50 zostało rannych. CNN nie było w stanie potwierdzić liczby ofiar.

W sobotę armia izraelska oświadczyła, że ​​prowadzi dochodzenie w sprawie incydentu. „Po wstępnym dochodzeniu armia izraelska nie przeprowadziła bezpośredniego ataku na placówkę Czerwonego Krzyża. Incydent zostanie szybko zbadany, a jego ustalenia zostaną przedstawione naszym międzynarodowym partnerom.

Tymczasem Ministerstwo Zdrowia Gazy ogłosiło najwyższą liczbę ofiar śmiertelnych w Strefie Gazy w ciągu 24 godzin od 9 czerwca. Ministerstwo podało, że ostatniej doby zginęło 101 osób, a 169 zostało rannych.

Abdul Rahim Al-Khatib/Anadolu/Getty Images

Palestyńczycy pakują swoje rzeczy i wyjeżdżają do bezpieczniejszych obszarów po izraelskim ataku na Mawasi.

Według Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża w piątek w wyniku nalotu uszkodzony został jeden z jego obiektów.

W poście na stronie internetowej Życie cywilów i pracowników organizacji humanitarnych jest zagrożone.

Dodała, że ​​„pociski ciężkiego kalibru” spadły kilka metrów od obiektu.

Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża stwierdził, że incydent ten był jednym z kilku, które miały miejsce w ostatnich dniach po tym, jak bezpańskie kule trafiły w obiekty MKCK.

READ  Brett Sean Benner, który został schwytany w Mariupolu, został pokazany w rosyjskiej telewizji

Powiedziała, że ​​strony konfliktu są zobowiązane do podjęcia „wszelkich możliwych środków ostrożności, aby uniknąć krzywdzenia ludności cywilnej”.

Szef polityki zagranicznej Unii Europejskiej Josep Borrell napisał w sobotę, że Unia Europejska „potępia zamach bombowy, który uszkodził biuro Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża w Gazie i pociągnął za sobą dziesiątki ofiar”.

„Konieczne jest przeprowadzenie niezależnego dochodzenia, a osoby odpowiedzialne muszą zostać pociągnięte do odpowiedzialności” – powiedział Borrell.

W ostatnich tygodniach dziesiątki tysięcy ludzi uciekło do Mawasi w związku z rozszerzaniem się izraelskich operacji w położonym na południu Rafah. W ostatnich dniach miały miejsce izraelskie operacje wojskowe Przeniknął na zachód i północ od miasta RafahWedług relacji z Gazy IDF twierdzi, że napotkała znaczny opór ze strony bojowników Hamasu.

Raed Al-Nims, rzecznik Palestyńskiego Towarzystwa Czerwonego Półksiężyca, powiedział w sobotę CNN, że armia izraelska „intensywnie atakuje obszary, które uważa za bezpieczne w Mawasi, Khan Yunis i Rafah”.

Palestyńskie Towarzystwo Czerwonego Półksiężyca stwierdziło: „Sytuacja w Rafah jest bardzo trudna, na drogach i w obozach jest wielu męczenników, do których nikt nie może dotrzeć”.

Mohammed Al-Mughair, urzędnik obrony cywilnej w Rafah, powiedział CNN, że część środkowej i zachodniej części Rafah jest od piątku pod ostrzałem, a armia izraelska znajduje się obecnie około kilometra od wybrzeża.

Bashara Taleba/AFP/Getty Images

Palestyńczyk wskazuje popiół w rejonie namiotów dzień po nalocie na Mawasi.

Ze swojej strony armia izraelska oświadczyła w sobotę, że jej siły kontynuują „ukierunkowane operacje oparte na danych wywiadowczych w rejonie Rafah”.

Tymczasem według wielu agencji zamknięcie przejścia granicznego Rafah z Egiptem i brak bezpieczeństwa w pobliżu przejścia Kerem Shalom prowadzącego do południowej Gazy doprowadziły do ​​poważnych niedoborów pomocy humanitarnej.

Według Ministerstwa Zdrowia Gazy całkowita liczba zgonów w Strefie Gazy od 7 października wyniosła 37 551, a liczba infekcji sięgnęła 85 911.

READ  Lord Cameron wyklucza obecność sił zachodnich na terenie Ukrainy

Sekretarz generalny ONZ António Guterres ostrzegł, że sytuacja w Gazie stała się „całkowitym chaosem”, utrudniającym dostarczanie pomocy.

„Większość ciężarówek przewożących pomoc humanitarną w Strefie Gazy jest obecnie plądrowanych, ponieważ jest to wojna inna niż wszystkie” – powiedział Guterres.

„Zwykle podczas wojny jedna siła atakuje, zajmuje część terytorium tej siły, a następnie zapewnia bezpieczeństwo i administrację okupowanych obszarów. „Tutaj mamy ataki, bombardowania, a następnie grupy przenoszą się w inne miejsca”.