16 czerwca, 2024

Magyar24

Polska Najnowsze wiadomości, zdjęcia, filmy i raporty specjalne z. Polska Blogi, komentarze i wiadomości archiwalne na …

Jacob Elordi jest nieobecny, podczas gdy Oh Canada otrzymuje owację na stojąco w Cannes

Jacob Elordi jest nieobecny, podczas gdy Oh Canada otrzymuje owację na stojąco w Cannes

W piątkowy wieczór na Festiwalu Filmowym w Cannes Paul Schrader zalał się łzami, gdy jego nowy film „Och, Kanada” otrzymał czterominutową owację na stojąco.

Jacob Elordi był zauważalnie nieobecny na premierze, być może dlatego, że kręci film „Frankenstein” Guillermo del Toro, w którym gra potwora. Gdy oklaski ustały, Schrader zwrócił się do Elordi za nieobecność, mówiąc: „Jestem bardzo szczęśliwy z Richardem, Umą i Jake’em – nie tutaj z nami – i wszystko się udało. Bardzo się cieszę, że mogę tu wrócić Croisette.”

Elordi, którego gwiazda wciąż rośnie po uznanych rolach w „Saltburn” i „Priscilla”, zadebiutował w zeszłym roku w Cannes w „Słodkim Wschodzie” Seana Price’a Williamsa.

Dramat opowiada historię życia zmartwionego pisarza Leonarda Fife, który pod koniec życia rozważa decyzję o ucieczce do Kanady, aby uniknąć wcielenia do wojny w Wietnamie. Richard Gere gra współczesnego Leonarda, zaś Elordi wciela się w młodszą postać. W obsadzie znajdują się Uma Thurman, Victoria Hale, Michael Imperioli, Penelope Mitchell i Christine Froseth.

Schrader (77 l.) przebywał wcześniej na bulwarze Croisette w 1976 r. przy filmie „Taksówkarz”, do którego napisał scenariusz. Film zdobył prestiżową Złotą Palmę festiwalu. Jego reżyserska produkcja Mishima: A Life in Four Acts z 1985 roku miała swoją premierę w konkursie w Cannes, a w 1988 powrócił ponownie w filmie Patty Hearst.

W niedawnym wywiadzie dla różnorodny O „Och, Kanadzie” Schrader powiedział, że praca nad filmem skłoniła go do spojrzenia wstecz na własne życie. Dodał: „Moje zdrowie nie było dobre”. „Pomyślałem, że jeśli chcę nakręcić film o mojej śmierci, powinienem to zrobić teraz”.

Gere, który wcześniej współpracował ze Schraderem przy filmie „American Gigolo” z lat 80., w swojej trwającej od kilkudziesięciu lat karierze kilkakrotnie gościł w Cannes, m.in. podczas „Rhapsodii w sierpniu” Akiry Kurosawy, który został uhonorowany na oficjalnym plakacie tegorocznego festiwalu .

READ  „9-1-1”, „Lone Star”, „Call Me Kat” i nie tylko — Deadline