Ostatni tydzień kampanii wyborczej – Fidesz około 50% poparcia, Jobbik porównuje Orbana z Kadarem

W niedzielę 8 kwietnia Węgrzy wybierać będą skład parlamentu – nikt nie pyta czy wygra komitet Fidesz-KDNP premiera Viktora Orbana, ale czy będzie wstanie rządzić samodzielnie.

Według ostatniego sondażu Republikon Fidesz może liczyć na 49% poparcia, co daje bardzo duże szansę na samodzielne rządzenia. Węgierska ordynacja wydaje się ułatwiać samodzielne rządzenie komitetowi, który ma zdecydowane poparcie wyborców. Pytanie na ile sondaże odzwierciedlają faktyczne poparcie, a ile procent stanowi błąd. Drugi wynik uzyskuje prawicowy Jobbik z 19% poparcia, zjednoczona lewica MSZP-P-MLP (Partia Socjalistyczna + Dialog na rzecz Węgier + Węgierska Partia Liberalna) ma 17%. Idąca samodzielnie do wyborów Koalicja Demokratyczna poprzedniego premiera Ferenca Gyurcsány ma w tym sondażu 6%. Są jednak sondaże, które dają Fideszowi nawet 54%.

Fidesz w swojej kampanii dość brutalnie atakuje całą opozycje sugerując, że lewica wraz z Jobbikiem ma zamiar realizować plan Sorosa i wpuścić przez Węgry do Europy niekontrolowaną liczbę imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Na temat publikacji wyborczych Fideszu pisaliśmy dość dużo na naszych łamach.

Ostatnio postanowił ostro zaatakować natomiast Jobbik, który wypuścił spot nazywający premiera Viktora Orbana dyktatorem i porównujący go do Jánosa Kádára – sekretarza generalnego partii socjalistycznej w latach 1956-1988, który brał udział w tłumieniu powstania z 1956 roku. Oznaczony m.in. orderem Lenina:

Łukasz Religa