Węgierscy politycy zgodni w kwestii zacieśniania współpracy w ramach grupy wyszehradzkiej

Politycy Fideszu i Jobbiku na co dzień potrafią być wobec siebie bardzo uszczypliwi. Są jednak tematy, w których prezentują podobne poglądy – taką kwestią jest potrzeba zacieśniania współpracy z Polską, Czechami i Słowacją. Działania te mogą liczyć również na wsparcie przynajmniej części parlamentarzystów lewicy.

Kilka tygodni temu pisaliśmy o inicjatywie Jobbiku, aby powołać Zgromadzenie Parlamentarne Grupy Wyszehradzkiej (V4). Uczestniczyliby w nim posłowie krajowi, delegowani przez poszczególne parlamenty. Celem inicjatywy miałoby zwiększenie ,,siły sojuszu” i sprawienie, że głos państw Europy Środkowej będzie bardziej wyrazisty na szczeblu Unii Europejskiej.

Temat poruszony został na posiedzeniu Komisji Spraw Zagranicznych węgierskiego parlamentu, gdzie do inicjatywy przekonywali posłowie Jobbiku – Gabor Vona, Márton Gyöngyösi i István Szávay.

Co do samej intencji bliższej współpracy w ramach V4 zgodził się przewodniczący komisji Zsolt Németh z Fideszu. Przyznał, że takie próby były już podejmowane w przeszłości, ale był wielki opór w Czechach. Być może do tematu będzie można wrócić jak Czesi sformują nowy rząd, bowiem wybory parlamentarne doprowadziły do pewnych zmian. Według Németha udało się za to wdrożyć inną stałą formę współpracy, opartą o komisje spraw zagranicznych. Takie uzgodnienia mieli poczynić już przewodniczący parlamentów państw z grupy V4, stąd też według Németha wniosek Jobbiku jest na chwilę obecną nieaktualny. Polityk Fideszu w głosowaniu się wstrzymał.

W Polsce poparcie dla inicjatywy Jobbiku wyraził poseł Ruchu Narodowego Robert Winnicki, który pismo w tej sprawie skierował do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Sprawa może być zatem rozwojowa.

Łukasz Religa