,,Rondo” czyli koncepcja Nowego Jedwabnego Szlaku z kluczową rolą Węgier

Wszystko wskazuje na to, że to Polska dzisiaj jest traktowana przez Chiny jako kluczowy partner w ramach Nowego Jedwabnego Szlaku. Chińczycy jednak zapewne postawią na dywersyfikację, tworząc kilka kilka szlaków. Koncepcja tzw. ,,ronda” w południowym przebiegu, zakłada ominięcie Polski, z postawieniem na Węgry.

Inicjatywa Nowego Jedwabnego Szlaku to mówiąc krótko, budowa nowych szlaków komunikacyjnych pomiędzy Chinami i Europą. Szacuje się, że wdrożenie tej inicjatywy pozwoli skrócić czas transportu towarów o połowę, co dla gospodarki może mieć wręcz kolosalne znaczenie.

-Wydaje się, że Chińczycy przypisały nam rolę priorytetową w Jedwabnym Szlaku – wskazuje na Polskę Niesiobędzki, z Polsko-Chińskiej Rady Biznesu – Nie oznacza jednak, że Polska priorytetową rolę utrzyma. W ostatnim czasie pojawiła się koncepcja ,,ronda”, która zakłada ominięcie Polski. Koncepcja ta oparta jest o port w greckim Pireusie, przejęty już przez kapitał chiński i budowaną szybką kolej na linii Belgrad.

Koncepcja o której mowa opiera się o transport kolejowy przez m.in. Rosję i Białoruś. Dużo się mówiło, iż takim głównym centrum logistycznym dla Europy miałaby stać się Łódź. Ostatnio plany inwestycyjne w tym mieście nieco przystopowały i może dojść do pewnych korekt. Choć jak przyznaje Niesiobędzki, Chińczycy patrzą na ten projekt w znacznie dłuższej perspektywie niż 2-3 lat. Być może terminem pełnego wdrożenia idei będzie rok 2049, czyli stulecie istnienia Komunistycznej Partii Chin.

Koncepcja ronda opiera się o wspomniany port w greckim Pireusie, który został już zakupiony przez chiński kapitał. Obecnie przy wsparciu finansowym chińskiego rządu modernizowana jest szybka kolej pomiędzy Belgradem i Budapesztem, która służyć będzie również Nowemu Jedwabnemu Szlakowi. Na terytorium Węgier mogłoby się znaleźć zatem ważne centrum logistyczne, które dystrybuowałoby towary do Europy Zachodniej.

Bez względu na to, czy Polska utrzyma pozycję priorytetowego partnera dla Chińczyków, zapewne rząd chiński będzie wspierał rozwój obu tych korytarzy, bowiem nie zawsze można przewidzieć wszystkie wydarzenia polityczne, tym bardziej w kilku państwach. Rozwój korytarza południowego przez Budapeszt, powinien znaleźć się również w kręgu zainteresowań Polaków, bowiem przez Węgry możemy mieć drugi dostęp do Nowego Jedwabnego Szlaku, w ramach korytarza Bałtyk-Adriatyk.

Łukasz Religa