Zgrzyty węgiersko-rumuński. Straż Graniczna nie wpuściła przedstawiciela mniejszości

W sobotę 10 marca przypadał Dzień Wolności Seklerów, mniejszości węgierskiej w Siedmiogrodzie (Rumunia), obchodzony na pamiątkę egzekucji seklerskich przywódców powstania antyhabsburskiego z 1854 roku. W miejscowości Târgu Mureş odbywały się uroczystości, w których udział wziąć miał Komisarz Spraw Zagranicznych Rady Narodowej Seklerów Attila Dabis, którego nie wpuściła jednak na teren Rumunii Straż Graniczna.

Od razu interwencje w tej sprawie podjął węgierski MSZ. Do zdarzenia doszło w piątek na przejściu granicznym w Bors. Węgierska dyplomacja próbowała na różnych szczeblach uzyskać powody odmowy wpuszczenia, ale bezskutecznie.

Z tego też powodu stanowczo zareagował na incydent minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjártó – Liczymy, że stosunku węgiersko-rumuńskie będą opierały się na uprzejmości i wzajemnym szacunku, niestety takie działania nie ułatwiają tego – mówił z ubolewaniem – Nie można w XX wieku akceptować sytuacji, że pomiędzy dwoma sąsiednimi krajami, będącymi członkami Unii Europejskiej, naruszana jest wolność poruszania się obywatela UE.

Szijjártó oczekuje reakcji rumuńskich polityków. Zdaniem ministra decyzje o zakazie wstępu powinny opierać się o orzeczenia sądu, a tego w tym wypadku nie było.

W manifestacji z okazji Dnia Wolności Seklerów w Târgu Mureş wzięło udział około 5 tys. osób.

Łukasz Religa