Święto Niepodległości z wyborami w tle

Dzisiaj (15 marca) Węgrzy świętują swoją niepodległość, upamiętniając wybuch powstania w Budzie w 1848 roku, w ramach Wiosny Ludów. Podjęta wówczas walka zbrojna, była ważnym epizodem w drodze Węgrów do odzyskania w dalszej przyszłości przynajmniej części samostanowienia. Tak jak można było się tego spodziewać, przemówienia tego dnia będą nacechowane polityką, za sprawą przypadających 8 kwietnia wyborów parlamentarnych.

Tak jak ma to miejsce już od wielu lat, do Budapesztu na 15 marca przybyła dość spora rzesza Polaków, aby wspólnie z Węgrami świętować. Do ich obecności zwrócił się premier Viktor Orban, dzisiaj polskie media cytują jego słowa – Jeśli Polska jest silna Węgry nie zginą. Jeżeli Węgry są silne, mogą pomóc polskim przyjaciołom.

Wątkowi polskiemu przyjrzymy się szerzej jutro, bowiem nie był on najistotniejsze z punktu widzenia węgierskiej polityki (w najważniejszej depeszy węgierskiej rządowej agencji MTI, wątek polski w ogóle się nie pojawia). W przemówieniu premiera Węgier znalazło się bowiem wiele odwołań, które mają związek z trwającą kampanią wyborczą. Premier Węgier mówił o mediach finansowanych zza granicy, aktywistach, sieci organizacji pozarządowych z międzynarodowej siatki, spekulantach i osobie, która ma je wszystkie ucieleśniać, czyli miliarderze George Sorosie.

Orban zapowiedział, że wraz ze swoimi zwolennikami zamierza walczyć z planami George Sorosa wobec Węgier – Będą oni walczyć z nami w każdym okręgu wyborczym – przestrzegał. O opozycji mówił natomiast jako o marionetkach, którzy mają na celu zdobycie władzy, aby zrealizować plan – Rozbicia Węgier, stojących na drodze imigrantów.

-Europa obecnie jest pod inwazją – przestrzegał premier Orban – Bruksela nie będzie bronić Europy. Nie jest zainteresowana powstrzymaniem,ale bardziej wspieraniem masowej imigracji.

15 marca nie próżnowała również opozycja. Polityk Bernadett Szél z Zielonych apelował do opozycji o zjednoczenie, bowiem w jego opinii tylko tak można pokonać Fidesz Viktora Orbana – Musimy odzyskać naszą niezależność od polityków, którzy stopniowo nas jej pozbawili.

Łukasz Religa na podstawie informacji agencji MTI

Fot: European Union