Start Jobbiku zagrożony. Na Węgrzech robi się gorąco

Państwowy Urząd Kontroli planuje ukarać opozycyjną partię Jobbik kwotą 2 mln euro. Lider Jobbiku Gabor Vona wprost stwierdził, że rządzący Fidesz w ten sposób rozmontowuje demokrację na Węgrzech, bowiem start jego partii w najbliższych wyborach może być mocno zagrożony.

Gabor Vona decyzję Państwowego Urzędu Kontroli nazwał ,,czarnym dniem dla węgierskiej demokracji”. Jobbik prezentujący zazwyczaj poglądy bardziej prawicowe od Fideszu Victora Orbana, może liczyć na poparcie powyżej 15%, przez co jest drugą siłą na węgierskiej scenie politycznej.

Vona wprost oskarżył premiera Victora Orbana o inspirowanie tego działania. Gabor Vona formalnie występuje jako kandydat na premiera Węgier. Polityk zaapelował do Węgrów o dobrowolne wpłaty na kampanie wyborczą Jobbiku. Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się już wiosną.

Nie jest to jedyny problem Jobbiku, bowiem węgierska prokuratura oskarżyła europosła tej partii Bele Kovacsa o współpracę z rosyjskim wywiadem. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną kary nałożonej na Jobbik może być sprawa Kovacsa.

Łukasz Religa