NNI odmawia wszczęcia śledztwa przeciwko Georgowi Sorosowi

Narodowe Biuro Śledcze Węgier odmówiło posłowi Jobbiku Adamowi Mirkóczki podjęcia śledztwa przeciwko miliarderowi Georgowi Sorosowi. Zdaniem parlamentarzysty, iż nie ma podstaw na straszenie Węgrów istnieniem złowieszczego ,,planu Sorosa”, a tym samym rząd powinien zaprzestać wydawania miliardów forintów na kampanie medialną.

O złożeniu zawiadomieniu przeciwko Sorosowi przez posła Adama Mirkóczki pisaliśmy w pierwszej połowie października. Mirkóczki złożył oficjalne zawiadomienie z zarzutem przygotowywania przez miliardera przewrotu konstytucyjnego na Węgrzech. Jak jednak zaznaczał, w przypadku jeżeli śledztwo nie zostanie podjęte, będzie to oznaczało, iż rząd Fideszu strasząc ,,planem Sorosa” ,,pierze Węgrom mózgi”.

W tym tygodniu Mikróczki został poinformowany przez Biuro Śledcze Węgier o odmowie wszczęcia śledztwa, co parlamentarzysta odbiera jako dowód, iż ,,plan Sorosa” nie istnieje. Dlatego poseł Jobbiku wezwał rząd Victora Orbana oraz partię Fidesz, do zaprzestania wydatkowania pieniędzy publicznych na kampanie straszącą Węgrów miliarderem.

-Rząd wywołał nieodwracalne procesy społeczne na Węgrzech, Węgrzy nigdy nie spoglądali na siebie z taką nienawiścią – mówi poseł Adam Mirkóczki. Wskazuje on również na paragraf z węgierskiego kodeksu karnego, który przewiduje za rozpowszechnianie nieprawdziwych faktów o nieistniejącym niebezpieczeństwie społecznym, podlega karze do 3 lat pozbawienia wolności. Według Mirkóczki z tego paragrafu powinien odpowiedzieć premier Orban i jego najbliższe otoczenie.

Wiosną na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne.

Łukasz Religa