Węgierskie regiony do najlepiej rozwiniętych w UE nie należą

Co 3 lata Komisja Europejska opracowuje Indeks Konkurencyjności Regionalnej (European Regional Competitiveness), który jest ciekawym narzędziem do porównania stopnia rozwoju poszczególnych województw w Unii Europejskiej oraz jakości życia mieszkańców w nich. Indeks za rok 2016 wskazuje, że węgierskie regionu mają jeszcze wiele do nadrobienia.

Opracowanie obejmuje łącznie 263 regiony z całej Unii Europejskiej – na Węgrzech najlepiej wypada Közép-Magyarország, w wolnym tłumaczeniu Węgry Centralne z miastem Budapeszt, plasujące się na 152 lokacie. Dużym atutem tego regionu jest stopień innowacyjności, który został oceniony na wysokim 46 miejscu z 263, z kolei zaawansowanie środowiska biznesowego oceniono na 71 lokacie. Nie tak źle wypada również infrastruktura – na 138 lokacie. Kulą u nogi tego regionu będzie już dostęp do opieki medycznej i jej jakość – 226 pozycja na 263.

Dla porównania najlepszy polski region – Województwo Mazowieckie – uplasowało się dwie lokaty wyżej, na 150 pozycji.

Niestety region z którym leży Budapeszt jest jedynym uplasowanym w pierwszej dwusetce. Najgorzej wypada region Észak-Alföld z stolicą w 200 tys. mieście Debrecen, położony we wschodniej części kraju. Region ten plasuje się na 232 pozycji, jeżeli chodzi o ochronę zdrowia jest to dopiero 256 pozycja, czyli ostatnia dziesiątka UE. Autorzy Indeksy wskazują również na niską stabilność makroekonomiczną.

Jeżeli chodzi o porównanie z Polską – najgorsze województwo warmińsko-mazurskie zajmuje 215 lokatę. Większość polskich województw plasuje się też w pierwszej dwusetce – dla przykładu małopolskie uzyskało Indeks na 170 miejscu. Wniosek z tego nasuwa się prosty, iż w chwili obecnej cały czas wyższym poziomem życia wyróżnia się polska prowincja niż węgierska. Jeżeli zaś chodzi o regiony stołeczne, tutaj różnica nie jest aż tak odczuwalna – Közép-Magyarország charakteryzuje się już według Indeksu lepszym stanem infrastruktury od Mazowsza.

Łukasz Religa