Dr Ciołek: Gazociąg White Stream położy kres uzależnieniu Europy od gazu rosyjskiego

Bezpieczeństwo energetyczne Międzymorza jest absolutnie kluczową kwestią, natomiast stabilne dostawy gazu do regionu są priorytetowe. Bezpieczeństwa gazowe Europy Centralnej i Wschodniej opiera się na kilku mechanizmach: portach odbioru LNG na Morzach: Bałtykim (Polska), Adriatyckim (Chorwacja) i Czarnym (Ukraina), spiętym docelowo interkonektorem na Węgrzech, do których tranportujemy ropę z Iranu i Kataru drogą morską; poza tym planowany jest gazociąg z Norwegii do Polski, prowadzone są rozmowy z Danią na temat Baltic Pipe, alternatywą zaś, choć dziś raczej marginalną, są efektywne technologie zgazowywania węgla oraz łupki gazowe.

Ważnym elementem tej układanki jest koncepcja gazociągu WHITE STREAM (Biały Strumień, Biały Potok) z Turkmeńistanu przez Morze Kaspijskie, Azerbejdżan, Gruzję, Morze Czarne, Ukrainę do Polski. Idea ta istniała już wcześniej w wielu wersjach m.in. jako koncepcja gazociągu SARMATIA na linii Azerbejdżan-Gruzja-Ukraina-Polska (znana też jako Odessa-Brody-Gdańsk) była intensywnie promowana i rozwijana za czasów prezydentury śp. Lecha Kaczyńskiego. Z ideą budowy gazociągu WHITE STREAM, ciągnącego się od gazowych złóż Turkmenistanu do Europy Centralnej, Julia Tymoszenko wystąpiła już w 2005 r., kiedy była premierem Ukrainy po Pomarańczowej Rewolucji. Idea ta przestała realnie fukcjonować po objęciu władzy na Ukrainie przez Wiktora Janukowicza oraz rosyjskiej aneksji Krymu w 2015r.

Dziś, przy rządach prezydenta Petro Poroszenki, należy wrócić do tej koncepcji. Jest nowa sytuacja i pojawiają się nowe możliwości w tym zamyśle: możliwe jest przesyłanie gazu z Iranu. Wszystko zaś sprowadzi się do opłacalności i ekonomicznego uzasadniemnia projektu.

WHITE STREAM jest też często nazywany rumuńską odpowiedzią na NABUCCO. W dzisiejszej sytuacji trasa gazociągu, który miałby połączyć złoża z rejonu Morza Kaspijskiego z Europą, miałaby się rozpoczynać w Baku w Azerbejdżanie i biec przez Gruzję, gdzie w Kulevi gaz miałby być skraplany i transportowany gazowcami przez Morze Czarne do rumuńskiego portu Konstanta – tam miałby być poddany regazyfikacji.

Rurociąg zwany WHITE STREAM II miał zostać ukończony do 2012 r. i transportować rocznie 20 mld m3 gazu. Konkurencyjny miał być koszt jego budowy: 2-4 mld USD. Uważano, że jest to pierwszy krok poczyniony przez Rumunię w kierunku zmiany mapy geopolitycznej Morza Czarnego. Projekt AGRI (Interkonektor Azerbejdżan-Gruzja-Rumunia) jest wg przedstawicieli rumuńskiego rządu komplementarny wobec idei NABUCCO. Rumunia nalega, żeby był traktowany priorytetowo także przez Unię Europejską.

Uważa się, że Rumunia osiągnęła swój cel: jest terminalem energetycznym UE w rejonie Morza Czarnego. Podpisane we wtorek 13 kwietnia 2016r. w Bukareszcie porozumienie między Rumunią, Gruzją i Azerbejdżanem. Według rumuńskich komentatorów gazociąg White Stream: „położy to kres uzależnieniu Europy od gazu rosyjskiego”.

dr Rafał Ciołek – ekspert Instytutu im. Romana Rybarskiego

źródło: Dziennik Narodowy