Bydgoszczanie w 61-szą rocznicę spalenia zagłuszarki

18 listopada 1956 roku w Bydgoszczy spontanicznie zebrał się tłum, który postanowił spalić zagłuszarkę fal radiowych zagranicznych rozgłośni m.in. Wolnej Europy. W drodze na Wzgórze Dąbrowskiego towarzyszyły im okrzyki solidarności z Węgrami, którzy poprzez wybuch powstania w Budapeszcie podjęli się walki z podległością ich kraju wobec Moskwy. Dzisiaj odbyły się obchody 61-szej rocznicy tamtych zdarzeń.

– Wydarzenie z tego miejsca wpisało się do historii państwa, ale również do historii Europy. Ściśle związało się ono z powstaniem węgierskim. Pamiętamy dobrze, że przed rokiem był tutaj poseł węgierski i dziękował bydgoszczanom za wsparcie ich walki o niepodległość – mówił dr Stefan Pastuszewski, radny Rady Miasta Bydgoszczy. Tymi słowami przypomniał on ubiegłoroczne uroczystości, na których gościł węgierski poseł Adam Mirkóczki.

– Jest dla mnie wielką radością, że mogłem poznać kolejny segment naszej wspólnej historii, bo do tej pory, gdy mówiliśmy o 1956 roku to każdemu się przypominał Poznań czy Budapeszt. Jak wrócę na Węgry to opowiem wszystkim jaki sposób tutejsi patrioci, tutejsi wojownicy o wolność występowali przeciwko temu urządzeniu które zagłuszało – mówił na Wzgórzu Dąbrowskiego poseł Adam Mirkóczki, w listopadzie 2016 roku.

Jest dla mnie wielką radością, że mogłem poznać kolejny segment naszej wspólnej historii, bo do tej pory, gdy mówiliśmy o 1956 roku to każdemu się przypominał Poznań czy Budapeszt. Jak wrócę na Węgry to opowiem wszystkim jaki sposób tutejsi patrioci, tutejsi wojownicy o wolność występowali przeciwko temu urządzeniu które zagłuszało – mówił na Wzgórzu Dąbrowskiego poseł Adam Mirkóczki.
Wydarzenie to było ciągiem dążeń Polaków do niepodległości. Polacy cały czas poprzez powstania, poprzez działalność organiczną, co jest ważne tutaj w Bydgoszczy, poprzez pracę , naukę i kulturę, zawszę budowali tą niepodległą Polskę. Potem walczyliśmy w II wojnie światowej i niestety jej wyrok był bardzo niesprawiedliwy dla Polski, spowodował to, że znaleźliśmy się w systemie zniewolenia. Polacy nie poddali się i jest pytanie dlaczego? Ponieważ polska rodzina przekazywała z pokolenia na pokolenie, wspominajmy chociażby życiorys Józefa Piłsudskiego – Piłsudski był Piłsudskim bo go tak ukształtowała rodzina. Polska rodzina ukształtowała też tych, którzy 18 listopada 1956 roku powiedzieli systemowi komunistycznemu nie. To nie było takie łatwe i nie tylko dlatego, że groziły represje – dlatego, że był październik, że przyszedł Gomułka i że wszystko się zmieni. Bydgoszczanie nie dali się oszukać i wiedzieli, że tutaj stoi 30-metrowy maszt zagłuszarki, że audycję które głoszą prawdziwą informację o sytuacji w świeci i Polsce są zagłuszane – wyraził dzisiaj refleksję radny Pastuszewski.

Łukasz Religa

Fot: Bogusław Białas

Na dniach przedstawimy szerszy reportaż z uroczystości, w których przed rokiem uczestniczył poseł Jobbiku Mirkóczki.