Po wyborach parlamentarnych w Austrii

Faworytem do objęcia funkcji kanclerza Austrii jest 31-letni Sebastian Kurz, lider zwycięskiej Partii Ludowej Austrii. Sytuacji politycznej we Wiedniu, z dużą uwagą przyglądają się politycy w Budapeszcie, licząc na zmianę kursu politycznego Austrii, w szczególności w kwestii nielegalnej imigracji.

Austria jest bezpośrednim sąsiadem Węgier. Oba narody do czasu zakończenia I wojny światowej łączyło wspólne państwo oraz monarcha, stąd też mamy do czynienia z dość szczególną relacją sąsiedzką. Sebastian Kurz liderem Partii Ludowej Austrii (ÖVP) został wiosną. Zyskał przydomek cudownego dziecka chadecji, bowiem w wieku 27-lat został ministrem spraw zagranicznych Austrii. Na tym stanowisku dał się poznać jako polityk, który nie zawsze kieruje się zasadami poprawności politycznej. Przed rokiem udzielając wywiadu gazecie ,,Welt am Sonntag” stanął w obronie Polski i Węgier, jednocześnie krytykując niemiecki rząd, za próbę przymuszania tych państw do przyjmowania uchodźców. Z tego też powodu w Budapeszcie pojawiły się nadzieje to, że nowy rząd Austrii będzie lepszym partnerem.

-Sebastian Kurz nigdy nie był skrępowany poprawnością polityczną lub hipokryzją – wypowiada się ciepło o kandydacie na kanclerza, szef węgierskiego MSZ Péter Szijjártó.

O nadziei na lepszą współpracę pisze natomiast w liście gratulacyjnym do Partii Ludowej Austrii szef Fideszu, a zarazem premier Węgier Victor Orban – Ufam, że po powstaniu nowego rządu będziemy mogli zacieśnić współpracę pomiędzy naszymi krajami, jako bliskimi sojusznikami, w zgodzie z wartościami chrześcijańsko-konserwatywnymi.

Drugi wynik w niedzielnych wyborach uzyskała Partia Wolności Austrii, współrządzący do tej pory socjaldemokracji uzyskali dopiero trzeci wynik.

Łukasz Religa

Fot: Sebastian Kurz po lewej.