Jobbik ma już dosyć straszenia ,,planem Sorosa”

Z mównicy węgierskiego parlamentu można było usłyszeć nawet, iż miliarder George Soros jest narzędziem złych mocy. Taką opinie wygłosił wiceminister energetyki Andras Aradszki. Partia Jobbik uważa, że w węgierskiej polityce doszło już do szaleństwa i składa wniosek do prokuratury o ściganie.

Z mównicy węgierskiego parlamentu można było usłyszeć nawet, iż miliarder George Soros jest narzędziem złych mocy. Taką opinie wygłosił wiceminister energetyki Andras Aradszki. Partia Jobbik uważa, że w węgierskiej polityce doszło już do szaleństwa i składa wniosek do prokuratury o ściganie.

O tym, że George Soros jest wrogiem numer jeden dla rządu Victora Orbana świadczy dość szeroko zakrojona kampania, w której Węgrów straszy się tym, iż jego plan doprowadzi do zniszczenia państwa węgierskiego.

Poseł Adam Mirkówczki z Jobbiku postanowił złożyć do prokuratury wniosek o ściganie George Sorosa pod zarzutami przygotowywania do przewrotu konstytucyjnego na Węgrzech. Mirkóczki uzasadnia to wypowiedzią ministra Aradszki, iż piekielne moce atakują Węgry oraz tym, iż pomimo jego zapytań do węgierskich służb wywiadowczych, nikt nie był wstanie sprecyzować mu na czym dokładnie polegać ma osławiony ,,plan Sorosa”. Jeżeli policja i prokuratura nie znajdą dowodów i nie postawią nikomu zarzutów w tym śledztwie, to będzie oznaczało, iż Fidesz przy udziale rządowej propagandy ,,pierze Węgrom mózgi”.

Poseł Mirkóczki dziwi się, iż skoro politycy Fideszu, w tym premier Victor Orban, stawiają Sorosowi tak poważne zarzuty, dlaczego do dzisiaj węgierski rząd nie wystawił za nim międzynarodowego nakazu aresztowania.

Na Węgrzech mamy okres przed kampanią wyborczą do parlamentu. Wybory odbędą się wiosną.

Łukasz Religa