Europosłanka Morvai do Timmermansa: ,,Teraz czas na działanie w sprawie europejskich wartości”

Bez echa w Parlamencie Europejskim nie mogły przejść wydarzenia z Katalonii, gdzie w niedzielę hiszpańska policja siłą próbowała zablokować referendum niepodległościowego, w wyniku czego doszło do brutalnych starć. Europosłanka Jobbiku Krisztina Morvai oczekiwała zdecydowanego potępienia tych zajść.

-W tej izbie wiele się mówi na temat wartości europejskich, teraz jest czas na działanie. Panie Timmermans, proszę wydać oświadczenie, podobne powinna wydać również Rada Europy, iż masowa przemoc stosowana przez policję wobec bezbronnych ludzi jest niezgodna z prawami człowieka. Łamie europejskie wartości i normy i w żadnym wypadku nie może być tolerowana przez Unię Europejską – wnioskowała posłanka Krisztina Morvai – Niezależnie od tego kto ma rację, czy mieszkańcy Katalonii, czy rząd Hiszpanii, nie można usprawiedliwiać brutalnej przemocy. Proszę wydać takie oświadczenie jeżeli Unia Europejska i jej wartości mają być poważnie traktowane.

Komisarz Frans Timmermans należy do głównych krytykantów polskiego i węgierskiego rządu. Zarzuca on tym państwom naruszenie zasad praworządności. Do tematu Katalonii Timmermans nawiązał już bezpośrednio w dyskusji o sytuacji w Hiszpanii. Postulat posłanki Morvai spełnił jednak tylko w małym stopniu wskazując, że przemoc fizyczna nie jest właściwą drogą, apelują do stron o unikanie konfrontacjiIstnieje zgoda co do tego, że to rząd regionalny w Katalonii zignorował prawo organizując referendum w niedzielę. W opinii Timmermansa Katalończycy naruszyli orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który zawiesił katalońskie przepisy o referendum i przewidział kary za sprzeciwianie się temu nakazowi – Rząd ma obowiązek przestrzegania zasad prawa, co czasem wymagać może użycia siły podkreślał unijny komisarz.

W samej debacie o tym kto ma rację w sporze na linii Katalończycy – rząd Hiszpanii węgierscy europosłowie się już nie wypowiadali.

Od autora:

Sprawa referendum w Katalonii jest dość delikatna. Polski i węgierski rząd oficjalnie w tej sprawie nie zabierają stanowiska, wskazując tylko, że jest to wewnętrzna sprawa Hiszpanii. Interesy polskie i węgierskie w tej materii mogą być jednak nieco inne. Polska raczej do oczekiwań Katalończyków powinna być sceptyczna, bowiem utworzenie niepodległej Katalonii mogłoby dać skrzydła do działania części mieszkańców Śląska, którzy od dłuższego czasu postulują większej niezależności wobec rządu w Warszawie. Sytuacja Śląska i Katalonii jest co prawda zupełnie inna, ale umiędzynarodowienie problemu Katalonii mogłoby dodać ruchom separatystycznym skrzydeł do działania.

Węgrzy natomiast do dzisiaj mówią krzywdzie jaką wyrządził im traktat z Trianon, gdzie wielu Węgrów znalazło się poza granicami swojego kraju. Dość silna mniejszość węgierska zamieszkuje Rumunię, Seklerzy nawet podnoszą oficjalnie postulat autonomii. Seklerzy zatem zapewne z dużą uwagę patrzą czy Katalończykom uda się osiągnąć sukces.

Łukasz Religa

Fot: European Union