Czy Węgry pozostaną na lodzie w sprawie Ukrainy?

Nasza wczorajsza publikacja poświęcona sporowi ukraińsko-węgierskiemu o nauczanie języka mniejszości narodowej, wywołała duże zainteresowanie naszych czytelników. Wszystko wskazuje na to, że do końca tygodnia uda się wypracować porozumienie pomiędzy Polską i Ukrainą w sprawie nauczania języków mniejszości. W takiej sytuacji Węgry mogłyby pozostać na lodzie.

W czwartek i w piątek w Luksemburgu odbywać będzie się szczyt Unii Europejskiej. Wiemy, że Polskę na nim będzie reprezentować premier Beata Szydło. Węgierska dyplomacja będzie chciała dążyć na tym szczycie do przeglądu umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z Unią Europejską, co dla tego kraju mogłoby oznaczać spowolnienie, a nawet zatrzymanie procesu integracji. Jak wskazuje jednak szef węgierskiego MSZ Peter Szijjártó, w stosunku do kontrowersyjnej ustawy uchwalonej przez ukraiński parlament – Prawo edukacyjne w sposób zasadniczy narusza umowę stowarzyszeniową zawartą przez Ukrainę.

W opinii węgierskiego rządu, nowe ukraińskie prawo uniemożliwi nauczanie języka węgierskiego, przedstawicielom mniejszości na Zakarpaciu.

Wszystko wskazuje na to, że w tej materii Budapeszt nie będzie mógł liczyć na Warszawę. Ostatnie wypowiedzi ministra Witolda Waszczykowskiego wskazują, iż relacje z Ukrainą są dla Polski jednym z najważniejszych priorytetów polityki zagranicznej.

Do końca tygodnia ma zostać natomiast zawarte porozumienie polsko-ukraińskie, które w opinii polskiego Ministerstwa Edukacji Narodowej umożliwi nauczanie języka polskiego na Ukrainie przedstawicielom polskiej mniejszości. Będzie to porozumienie dwustronne, czyli także dotyczyć będzie Ukraińców w Polsce.

Po zawarciu tej umowy, Polska nie będzie miała tym bardziej interesu, aby naciskań na Ukrainę na szczeblu unijnym. Interes Polaków bowiem będzie załatwiony w tej umowie.

Władze Ukrainy jednocześnie wyrażają nadzieję, że uda się wypracować porozumienia ze wszystkimi sąsiadami, w tym również z Węgrami. Być może zatem uda się zażegnać spór węgiersko-ukraiński bardziej pokojowo.

Łukasz Religa