To Węgier jako pierwszy zaproponował budowę Kanału Bydgoskiego

Całą zasługę za wybudowanie Kanału Bydgoskiego przypisuje się Prusom, choć już w 1766 roku taki projekt przedstawił królowi Stanisławowi Augustowi kartograf węgierskiego pochodzenia Franciszek Florian Czaki. Z powodu trudnej sytuacji państwa polskiego ten projekt został jednak odłożony w czasie.

Franciszek Czaki znany także pod węgierskim nazwiskiem jako Csaky de Kerestszegh był jednym z najwybitniejszych kartografów na dworze króla Stanisława Augusta. Opracował on m.in. mapę dolnego biegu Wisły oraz miał duży wpływ na opracowanie atlasu ziem polskich ,,Carte de Pologne”, który uważany był za najlepszą pracę z tego okresu.

W lipcu 1766 roku zaproponował on Komisji Skarbu Koronnego połączenie Brdy z Notecią. Jego koncepcja była jednak inna od kształtu dzisiejszego Kanału Bydgoskiego – Według mego projektu można by łatwo w bliskości wsi Cele bić kanał aż w bagnisko Krępa, stamtąd ku Bydgoszczy, między Zamkiem i miastem, aż do rzeki Brda zwanej, która już w tamtej stronie spływają statki. Można by także wygodnie tam budować nowe lub reperować stare magazyny, gdyż z będących tam rozwalin można sobie wnieść, iż Bydgoszcz musiało być przedtym miasto wielkie woda handel prowadzące – czytamy w memoriale poświęconym tej koncepcji.

Cele to jest dzisiejsza wieś Ciele. Kanał miał bowiem iść w kierunku południowo-zachodnim, mniej więcej dzisiejszą ulicą Kujawską. Byłoby to najkrótsze połączenie Brdy z Notecią, gdyż liczące tylko 10 km, wybudowany przez Niemców kanał liczył dwa razy tyle. Wadą tego rozwiązania było jednak to, że różnica poziomu obu rzek wynosiła około 50 metrów, co wymagało by zastosowania dość rozbudowanych urządzeń hydrotechnicznych.

Ten projekt jednak w 1766 roku nie został potraktowany poważnie. Z jednej strony skarbiec królewski był pusty, ta inwestycja nie miała także większego znaczenia dla z punktu widzenia polityki państwa polskiego, które wówczas chyliło się ku upadkowi.

Niecałą dekadę później, gdy Bydgoszcz została w ramach I rozbioru Polski zaanektowana, do pomysłu budowy kanału wrócił król Prus Fryderyk II, który miał już w tym oczywisty interes. Budowa kanału była bowiem elementem budowy drogi śródlądowej w budowanym przez niego państwie pruskim. Ta droga wodna miała pomóc także walczyć z głodem w przeludnionym Berlinie, gdyż można było transportować sprawnie żywność z ze wschodnich prowincji, gdzie produkowano nadwyżki.

Pruscy projektanci zdecydowali się połączyć Brdę z Notecią, budując kanał z Bydgoszczy w kierunku Nakła, gdzie różnica poziomu rzek wynosiła tylko 20 metrów.

Łukasz Religa