László Botka nadal zabiega o zjednoczenie lewicy

Partia Socjalistyczna (największa na Węgrzech siła lewicowo-liberalna) zaprasza na swoje listy przedstawicieli ,,demokratycznej opozycji” oddając połowę miejsc biorących na swoich listach wyborczych. Jest to próba budowy wspólnego bloku wyborczego na wiosnę 2018, gdy na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne.

Obecnie poparcie Partii Socjalistycznej (MSZP) jest według sondaży nieco niższe od prawicowego Jobbiku, który w przypadku rozbitej lewicy stanowi drugą siłę. Lider MSZP László Botka dąży do budowy wspólnej listy m.in. z Zielonymi i Partią Demokratyczną (powstała po rozłamie w MSZP) oraz innymi mniejszymi siłami. Zaczął niezbyt udanie, bowiem jego słowa krytykujące mniejsze partie zostały odebrane dość negatywnie w Partii Demokratycznej. Politolog Zoltán Kiszelly wprost stwierdził, że na lewicy widoczna jest wojna.

Najnowsza propozycja Partii Socjalistycznej zakłada oddanie połowy mandatów kandydatom z mniejszych partii, którzy zdecydują się wystartować z jej listy. Wśród przyszłych sojuszników MSZP parytet miejsc biorących miałby zostać rozdzielony proporcjonalnie do poparcia.

Nawet jeżeli uda się zjednoczyć lewicę, to na chwilę obecną nie zanosi się, aby stanowiła ona konkurencję dla Fideszu Victora Orbana.

Łukasz Religa