Fragmenty niezwykłego eseju prof. Zdziechowskiego

Profesor Marian Zdziechowski, był jednym z bardziej aktywnych krzewicieli idei bliskiej współpracy polsko-węgierskiej w pierwszej połowie XX wieku. Jako konserwatysta uważany był również za jednego z ostatnich krzewicieli monarchizmu. Jego dzieła pisane były niezwykle wyraziste, dlatego dzisiaj są ciekawym źródłem wiedzy o polsko-węgierskiej myśli politycznej z tamtego okresu. Poniżej publikujemy fragmenty eseju ,,Tragedia Węgier”.

„Kochałem Węgry – czytamy w pamiętnikach gen. Dembińskiego-jak młodzieńczą miłość moją; biło mi serce dla kraju tego jak dla mojej własnej ojczyzny)” Słowa te powtórzyłby niejeden z nas. Węzłem ścisłym spoiła historia Polskę i Węgry byliśmy i oni, i my – przedmurzem Chrześcijaństwa przeciw muzułmańskiemu Wschodowi; w obronie Chrześcijaństwa na czele hufców ‚polskich i węgierskich poległ król Polski i Węgierski Władysław Warneńczyk; Węgry dały nam królową Jadwigę, którą czcimy. jak świętą; dały Stefana Batorego, największego z królów naszych; Jagiellonowie – w osobach Władysława II i Ludw:ka II – zajmowali tron węgierski od r. 1490 do 1536, t. j. do strasznej klęski pod Mohaczem. W bitwie tej zginął Ludwik IIj wraz z nim runęły Węgry. Rozpadły się na trzy części: część największa ze stolicą Budapesztem przeszła pod panowanie tureckiej Siedmiogród stał się księstwem lennem pod zwierzchnictwem sułtanów niezaleiność zachowały tylko zachodnie i północno – zachodnie ziemie pod berłem królów Habsburgów, ale była to niezależność nominalna j Habsburgowie prowadtili politykę centralistyczną, a potrzebując pieniędzy i żołnierzy, ogołacali kraj. Klęska, którą król Sobieski zadał Turkom pod Wiedniem, była początkiem końca ich potęgi; na mocy pokoju zawartego

w r. 1699 zagarnięte niegdyś przez Turków terytorjum wróciło pod berło prawowitych królów, ale pustoszone w ciągu 1 1 / 2 wieku i wyludniane, zostało uznane za prowincję zawojowaną i stosownie do tego traktowano ludność. Wywołało to powstanie, na czele którego stanął książe Siedmiogrodu, narodowy bohater Węgier, Jerzy Rakoczy. Zakończyło się klęską, po której Siedmiogród z naw pół nfezaldnego państwa spadł do poziomu jednej z prowincyj w monarchji Habsburgów. W ten tragiczny dla Węgrów sposób jedność ziem węgierskich została przywrócona. Dzieła tego dokonali Habsburgowie, wzmocniło ich powagę mogli więc odtąd doprowadzać do skutku, bez szczególnych przeszkód, swoje centralistyczne i germanizatorskie plany.

Z natury rzeczy węzły polsko-węgierskie rozluźniały się od bitwy pod Mohaczem coraz bardziej. Dopiero w r. 1848, gdy 18’+8,. Węgry powstały przeciw Austrji, odżyła stara przyjaźń. Młodzież

Polska szła tłumnie na Węgry I biła się mężnie. Większe jeszcze znaczenie miała, zdaniem historyków węgierskich pomoc, jakiej dostarczyli Polacy pod postacią całego zastępu wykwalifikowanych oficerów. Dość wspomnieć generałów Dembińskiego, Wysockiego, Bułharyna, przede wszystkiem zaś Bema, którego geniusz wojskowy zajaśniał w czasie tej wojny pełnym blaskiem. „Imię Twoje – pisał Kossuth w reskrypcie do niego – stało się nierozdzielne z historią Węgier złączone z nią na zawsze, będzie jej wieczystą chlubą”.

(…)

Traktat Berliński, który pchnął w roku 1878 Austro – Węgry na Balkany i jeszcze ściślejszym przymierzem połączył z cesarstwem niemieckim, pogrzebał ostatecznie wszelkie romantyczne

rojenia w zakresie stosunków polsko-węgierskich. W społeczeństwie węgierskie m utrwalało się mniemanie, że skoro państwo polskie nie istniało, nie było potrzeby brać w rachubę narodu polskiego. Tak też sądzili wodzowie polityczni, ludzie nie idei, a czynu, zapatrzeni w Bismarcka i Berlin, czciciele siły.

(…)

Dopiero z początkiem wiosny 1915 r. marsz. Mackensen, pobiwszy Rosjan na głowę pod Gorlicami, począł wyzwalać Galicję z pod okupacji rosyjskiej. Ale właśnie ta pomoc niemiecka czyniła Austrię jeszcze bardziej zależną od Niemiec, przeistaczając ją w państwo niemal wasalne. Trudno to było znieść dumnym potomkom Arpada musieli pomyśleć o wzmocnieniu stanowiska swojego oraz państwa, którego część stanowili. I wtedy to nastąpił ich zwrot ku ignorowanej przedtem Polsce.

Wśród wielkiej wojny światowej-pisze Bobrzyński -powinna była Polska „zdobyć się na objaw, któryby woli jej wskrzeszenia państwa własnego dał świadectwo, a takim objawem, zrozumiałym dla swoich i dla obcych, mogła być tylko siła zbrojna, walcząca za Polskę i dźwigająca jej sztandar na polach bitew” Legiony stawały się reprezentacją narodu polskiego krwawe ich usiłowania wywalczyły akt 5 listopada. Mając w legionach wymowne świadectwo energji i żywotności patrjotyzmu naszego, Węgrzy poczuli wówczas w Polsce sprzymierzeńca, z pomocąktórego mogliby w przyszłości przeciwważyć nacisk germanizmu.

Marian Zdziechowski

Opracowanie: Łukasz Religa