Czy wybory w Niemczech zmienią coś w europejskiej polityce?

Zwycięstwa koalicji CDU/CSU kanclerz Angeli Merkel wszyscy się spodziewali. Zaskoczeniem okazał się już wynik znacznie niższy na poziomie 33%, słabszy wynik SPD Martina Schultza na poziomie 20,5% oraz niespodziewanie wysokie poparcie antyimigranckiego AfD na poziomie 12,6%. Czy to coś zmieni w relacjach Niemiec z Polską i Węgrami?

Wyniki CDU/CSU oraz SPD są najgorsze od lat 40-tych. Jakby nie patrzeć są to siły, które w ostatnim czasie najbardziej krytykowały politykę migracyjną Węgier i Polski. Na chwilę obecną nie wiadomo nawet jaka koalicja będzie rządzić Niemcami. Po deklaracji Schultza, że SPD nie wejdzie w koalicję, najbardziej prawdopodobna wydaje się koalicja CDU/CSU z Zielonymi i FDP. Zdaniem obserwatorów problemem mogą być jednak różnice programowe i animozje personalne.

Taka koalicja osłabiłaby na pewno stabilność polityczną w Republice Federalnej Niemiec i może również wpłynąć na słabszą pozycję kanclerz Angeli Merkel na arenie międzynarodowej. Zdaniem komentatorów portugalskiej telewizji RTP dobry wynik AfD może skłaniać kanclerz Merkel do złagodzenia polityki w sprawie uchodźców wobec Polski i Węgier. Z kolei inna portugalska telewizja SIC wskazuje, że Kaczyński z Orbanem będą mogli poprzez AfD rozgrywać niemiecką scenę polityczną.

Zarówno Merkel i Orban pomimo widocznych różnic, w Parlamencie Europejskim tworzą jedną frakcję tzw. Europejską Partię Ludową. Jeżeli wiosną na Węgrzech Victor Orban utrzyma w wyborach wysokie poparcie, jego znaczenie w Europejskiej Partii Ludowej może wzrosnąć kosztem Merkel.

Łukasz Religa