Wieści z Londynu – ,,Ten srebrny medal to duża sprawa dla Węgier”

Do końca tygodnia w Londynie odbywają się lekkoatletyczne Mistrzostwa Świata. Reprezentanci Węgier zdobyli do tej pory dwa medale, przez co do czołówki się nie zaliczają, ale mają jeszcze szanse medalowe. Bardzo dobrze wypadają natomiast Polacy, którzy zajmują czwarte miejsce w klasyfikacji medalowej – najwyższe z federacji europejskich.

Mistrzostwa Świata organizowane w stolicy Wielkiej Brytanii rozpoczęły się w ubiegły piątek. Pierwszy medal dla reprezentacji Węgier przypadł w poniedziałkowym finale biegu na 110 metrów z przeszkodami mężczyzn. W tej konkurencji bezkonkurencyjny okazał się Omar McLeod z Jamajki z czasem – 13,04 sekundy. Drugi wynik przypadł zawodnikowi neutralnemu Sergiejowi Szubenkowi (Wszechrosyjska federacja jest obecnie zawieszona z powodu afery z używaniem dopingu) z czasem 13,14. Na najniższym stopniu podium stanął Balázs Baji z czasem 13.28 sekundy. Dla 27-letniego Węgra jest to właściwie największy sukces w karierze, bowiem nigdy nie zdobył medalu mistrzostw świata. Na swoim koncie ma za to wicemistrzostwo Europy z ubiegłego roku w Amsterdamie.

Z kolei w konkursie pchnięciu kulą kobiet honor Europejek uratowała Anita Marton, która dzięki uzyskaniu odległości 19,49 metra zdobyła srebrny medal. Zwyciężyła Chinka Gong Lijao z odległością 19,94 metra, trzecia była zaś Amerykanka Michelle Carter z 19,14 metra. W ósemce finałowej państwa europejskie reprezentowała jeszcze tylko Białorusinka Yuliya Laentsiuk, która była jednak dopiero siódma. Sukces Marton osiągnęła dzięki rzutowi z ostatniej próby, dzięki czemu udało się jej przeskoczyć Jamajkę Danielle Thomas-Dodd, która ostatecznie nie znalazła się na podium oraz trzecią Amerykankę Carter.

– Ten srebrny medal to duża sprawa dla Węgier, tak samo jak brązowy medal Balazsa Baji – powiedziała po konkursie Anita Marton – Chciałam zdobyć medal Mistrzostw Świata. Były to bardzo trudne zawody, ale liczyłam na podium, ponieważ miałam trzeci wynik na liście światowej.

Jutro (piątek) odbędzie się finał rzutu młotem mężczyzn. Zawody te w kwalifikacjach zdominowali Polacy: Wojciech Nowicki i Paweł Fajdek, w grze znajduje się jednak również Mistrz Europy Juniorów z Bydgoszczy, z lipca bieżącego roku, Bence Halasz. W kwalifikacjach był piąty rzucając powyżej 75 metrów, czyli poprawiając swój wynik z Bydgoszczy o blisko dwa metry. Być może sprawi niespodziankę również jutro.

W klasyfikacji medalowej Węgrzy zajmują na chwilę obecną 18-tą lokatę.

Łukasz Religa

Fot: YouTube