Węgry pod bolszewicką dyktaturą

Sierpień 1920 roku – osamotniona Polska walczy z najazdem bolszewików. Polacy nie mogą liczyć na pomoc sąsiadów, którzy z utęsknieniem czekają, aż rewolucja bolszewicka upora się z nimi jako ostatnią przeszkodą ku zwycięstwu ideologii Lenina. Jedynie Polsce starali się w miarę swoich możliwości pomóc Węgrzy, choć jeszcze kilka miesięcy temu również rządzeni byli przez ,,czerwonych”.

Mamy jesień 1918 roku – Austro-Węgry po porażce w I wojnie światowej są bliskie rozpadowi. Na czele węgierskiego rządu staje hrabia Mihály Károlyi, przyjaciel prezydenta Francji Raymona Poincaré (tego samego, który przekazywał sztandary Błękitnej Armii gen. Hallera). Możliwość rozpadu wspólnego z Austriakami państwa to jednak nie jedyne jego zmartwienie, w kraju panuje bowiem kryzys ekonomiczny, coraz większe zagrożenie stanowią też komuniści. Węgrzy liczy, że Karolyi, dzięki swoim dobrym relacjom z politykami z państw Ententy uchroni kraj przed rozbiorem. 20 lutego 1919 roku dochodzi do pierwszych starć z komunistami, na czele których stał Béla Kuna. Rządu obalić się im nie udało, a Kuna trafił do więzienia. Część węgierskiego terytorium zaczęli okupować jednak alianci, co niedługo później doprowadzi do upadku rządu Karoyliego. Do władzy dochodzi Sándor Garbai, który od razu wypuszcza na wolność Kuna.

Okres bolszewickiego terroru

Rezydencje węgierskich magnatów, w tym hrabiego Adrassy zostają zrabowane. Zakazano publicznych nabożeństw, w szkołach konfiskowano katechizmy i biblie. Nauczanie religii wymieniono na lekcje poświęcone bolszewickiej etyce. Rozpoczęto konfiskatę majątków kościelnych. Mający władzę dyktatorską Béla Kuna bardzo żarliwie nawoływał do rozprawienia się ze wszelkimi przejawami kontrrewolucji.

Rządy bolszewików na Węgrzech trwały jednak tylko 134 dni. Naród powstał spod ucisku pod wodzą admirała Miklósa Horthy’ego. Przy wsparciu wojsk rumuńskich Horthy zajął Budapeszt, kończąc okres bolszewicki na Węgrzech.

Łukasz Religa

Na zdjęciu adm. Horthy