Imigranci na Węgry próbują dostać się głównie przez Rumunię

Doradca ds. Bezpieczeństwa premiera Węgier György Bakondi na konferencji prasowej mówił o sytuacji związanej z kryzysem imigracyjnym w Unii Europejskiej. Naturalnie, najwięcej uwagi poświęcił działaniom podejmowanym przez Węgry.

György Bakondi podkreślił pogląd węgierskiego rządu, iż najważniejszym ogniwem budowania bezpieczeństwa obywateli jest straż graniczna. Na terytorium Unii Europejskiej powinny być wpuszczane tylko osoby dokładnie sprawdzone przez służby. Jednocześnie Bakondi zauważył, iż z badań niemieckich i szwedzkich wynika, że na terenie UE cały czas przybywa imigrantów.

György Bakondi wyjaśniał, że podjęte w ubiegłym roku przez węgierski rząd rozporządzenia skutecznie zabezpieczyły granicę z Serbią przed nielegalną imigracją. Mowa o ustawie z 28 marca. Od tego momentu próby nielegalnego wjazdu na Węgry podejmowano głównie przez Rumunię.

 

Postulat Francji po linii Węgier

Pod koniec lipca prezydent Republiki Francuskiej Emannuel Macron zapowiedział utworzenie na terytorium Libii tzw. hotspotów, czyli ośrodków rejestracyjnych dla osób ubiegających się o azyl na terenie UE. Ma to pozwolić francuskim władzom na samym wstępie eliminować osoby, które nie mają szans na azyl, aby nie narażać ich na ryzykowną przeprawę. Doradca premiera Orbana przyznał, że podobne myślenie Węgry prezentują już od 2 lat, czyli od okresu rozpoczęcia się kryzysu imigracyjnego.

Łukasz Religa

Fot: Károly Árvai/kormany.hu