Dzisiaj Węgrzy obchodzą ważne święto narodowe

Dzień 20 sierpnia to jedno z najważniejszych świąt narodowych na Węgrzech – poświęcono jest ono początkom państwa węgierskiego; nazywane inaczej Dniem św. Stefana. Jeżeli spojrzymy na rangę organizowanych obchodów, to jest to drugie najważniejsze święto po marcowym Święcie Narodowym.

Święty Stefan I był pierwszym koronowanym królem Węgier, stąd też nawiązanie do początków węgierskiej państwowości. Koronę królewską Stefanowi przyznał papież Sylwester na przełomie 1000 i 1001 roku – pojawiają się dwie daty – 25 grudnia 1000 roku oraz 1 stycznia 1001 roku. Do dzisiaj historycy nie są również zgodni od kogo otrzymał swoją koronę św. Stefan czy od papieża czy cesarza niemieckiego Ottona III. Krótko po koronacji Stefan I powołał pięć biskupstw, chcąc tym samym utworzyć węgierską organizację kościelną niezależną od niemieckich biskupstw.

Symbolikę koronacji św. Stefana I można porównać z Chrztem Polski, który miał również wymiar polityczny związany z przystąpieniem Węgier do rodzinny państw budowanych na cywilizacji łacińskiej. Trzeba jednak zaznaczyć, że Chrzest Węgier miał miejsce już w 974 roku i przyjął go ojciec św. Stefana Gejza. Węgrzy jednak znacznie więcej uwagi poświęcają koronacji pierwszego króla niż temu wydarzeniu, w odróżnieniu od Polaków, którzy nie przykładają uwagi do koronacji Bolesława Chrobrego. Zapewne głównym powodem tego była charyzma i osiągnięcia pierwszego węgierskiego króla, który w dziejach Węgier stał się postacią bardzo wyrazistą.

Król Stefan wydał również będąc na tronie dwie księgi praw, głównie regulujące kwestię prawa karnego. Warto o tym wspomnieć, bowiem porządek prawny jest jednym z kluczowych elementów funkcjonowania każdego państwa.

Tymi słowami w pierwszej księdze ustanowiono świętość własności prywatnej:

Każdemu wolno rozdać własne dobra, pozostawić je żonie, synom, córkom, krewnym lub kościołowi; zaś niechaj po śmierci niechaj nikt nie ośmieli się niweczyć jego woli

Główną karę w przypadku zabójstwa miały wymierzać sądy kościelne. Prawo państwowe na winnego takiego czynu nakładało tylko karę 110 złotych dukatów, z czego 50 trafić miało do skarbca królewskiego, drugie 50 rozdzielane było między krewnych zamordowanego, zaś 10 złotych dukatów było wynagrodzeniem sędziów. Jeżeli ktoś zabił w sposób niezamierzony karny był karą 15 dukatów. Jeżeli ktoś już zabił swoją żonę, to musiał krewnym małżonki przekazać sztuki bydła; liczba uzależniona była od stanu społecznego zabójcy – czym wyższy tym kara wyższa. Dla przykładu, gdy zabójstwa dokonał rycerze to zapłacić musiał 10 sztuk bydła, zaś przedstawiciel pospólstwa już tylko 5. Tak rozbudowany wymiar kar miał sprawić, że św. Stefan został zapamiętany jako władca sprawiedliwy. Dość surowe kary przewidywano również za łamanie postów lub pracę w dniu wolnym od pracy. W tym drugim wypadku można było stracić narzędzia do pracy.

Królowi Stefanowi I pamięta się również obronę niepodległości państwa Węgierskiego w wojnie z cesarzem Konradem II z 1030 roku.

Korona św. Stefana, której jak wynika z najnowszych badań ten władca nigdy nie założył, stała się jednym z ważniejszych symboli węgierskiej państwowości. Uroczystości poświęcone Dniu Świętego Stefana w Budapeszcie obchodzone są z dużym rozmachem. Data 20 sierpnia to nawiązanie do daty kanonizacji św. Stefana z 1083 roku. Świętym ogłoszony tego samego dnia został również jego syn św. Emeryk.

Łukasz Religa