Podwójna korona dla Węgrów w rzucie młotem

Stadion Zawiszy Bydgoszcz okazał się bardzo szczęśliwy dla reprezentantów Węgier, którzy zdobyli dwa najcenniejsze medale w rzucie młotem. Dzięki Bence Halászowi i Bence Pásztorowi zabrzmiał dzisiaj hymn Węgier – Isten, áldd meg a magyart.

Konkurs finałowy to tak naprawdę rywalizacja pomiędzy dwoma Węgrami, którym pozostali zawodnicy nie byli wstanie zagrozić. Emocji natomiast nie brakowało, bowiem przez większosć zawodów bliższy złotego medalu był Pásztor, piąty rzut zdecydował jednak o zwycięstwie Halásza.

Pierwsza seria należała do Brytyjczyka Taylora Campella, który rzutem na odległość 70.59 metra uzyskał prowadzenie. Węgrzy zajmowali dopiero wówczas drugą i trzecią pozycję. Od drugiej serii jednak już reprezentanci Węgier nie zadomowili się na szczycie – Bence Halász w drugim rzucie wyprzedził Brytyjczyka co prawda minimalnie dzięki wynikowi 70.60, ale dla Campella wynik z pierwszej serii był szczytem.

Bence Pásztor już w drugim rzucie uciekł stawce dzięki wynikowi 71.47serie później poprawił swój wynik na 71.51 i wydawało się, że te zawody wygra. W przedostatniej próbie jednak Halász się przełamał i rzucając na 73.30 zapewnił sobie zwycięstwo.

Martwiłem się o złoty medal, byłbym bardziej zadowolony gdyby dystans był większy, ale jest dobrze ponieważ to mistrzostwa Europy – powiedział naszej redakcji po zawodach Bence Halász.

Zadowolony z wyniku jest również Bence Pásztor – Jestem bardzo szczęśliwy, odnieśliśmy dzisiaj podwójne zwycięstwo.

Jak przyznał miał nadzieje na złoty medal, ale docenił również srebro.

Trzeci był Niemiec Alexej Mikhailov, którego najlepszą próbą był rzut na na 70,60 metra. Do wyniku Węgrów zatem sporo mu brakowało. Brytyjczyk Cambell ostatecznie był czwarty. Po dwóch dniach Mistrzostw Europy U23 w Bydgoszczy, reprezentanci Węgier zajmują w klasyfikacji medalowej trzecią lokatę, za Niemcami i gospodarzami Polakami.

Łukasz Religa