Orban ma tego samego przeciwnika politycznego co rząd Izraela

Działalność węgierskiego Żyda Georga Sorosa najgłośniej jest krytykowana chyba w jego kraju. Premier Węgier Victor Orban oraz inni węgierscy politycy wprost winią go za kryzys migracyjny. Okazuje się, że niezbyt pochlebnie miliarder odbierany jest też przez rząd Binjamina Netanjahu w Izraelu.

Pod koniec czerwca na kongresie partii Fidesz premier Victor Orban powiedział wprost ,,Soros nie będzie śmiał się ostatni”. Więcej piszemy tutaj – Victor Orban o Sorosie

Warto dodać, że również w polskiej partii rządzącej George Soros raczej jest krytykowany. Otwarcie uczynił to nawet na kongresie Prawa i Sprawiedliwości prezes Jarosław Kaczyński.

Na Węgrzech w ostatnim czasie pojawiły się plakaty, mające podkreślić słowa premiera Orbana o tym, że Soros nie będzie śmiał się ostatni. W sobotę węgierski MSZ wprost stwierdził, że organizacje pozarządowe finansowane przez tego miliardera dążą do zniszczenia zbudowanego przez Węgrów muru, który ma chronić Europę przed zalewem nielegalnych imigrantów.

W weekend na kampanie plakatową zareagował ambasador Izraela w Budapeszcie Josi Amrani podkreślając, że budzi ona u odbiorców nienawiść i lęk. O tej reakcji zrobiło się głośno w całej Europie. Część mediów podało wprost, iż ambasador stanął w obronie Georga Sorosa.

Dzisiaj do sprawy odniosło się już MSZ Izraela wskazując, że słowa ambasadora były tylko wyrazem obawy o możliwy wzrost antysemityzmu przez kampanie plakatową. Izraelski resort również ocenił w swoim komunikacie negatywnie działalność Sorosa:

Oświadczenie to w żadnym wypadku nie miało unieważniać krytyki wobec George’a Sorosa, który nieustannie podkopuje demokratycznie wybrane rządy Izraela poprzez finansowanie organizacji zniesławiających państwo żydowskie i próbujących odmówić mu prawa do samoobrony.

Łukasz Religa

Fot: European Parlament