Walka Victora Orbana o niezależność węgierskiej gospodarki

Fot: Fidesz.hu

Fidesz Victora Orbana do władzy doszedł w czerwcu 2010 roku uzyskując poparcie 2/3 narody. Dało mu to zdecydowaną większość w parlamencie, ale też oznaczało pełną odpowiedzialność. W spadku po rządzie Ferenca Gyurcsanyego Orban otrzymał również nierealny budżet państwa i niebezpieczeństwo podobnego bankructwa jak Grecja.

Zaniżone wydatki i zawyżone dochody, czyli niemożliwy do utrzymania deficyt na poziomie 3,8% PKB – tak można by określić zaplanowany i przekazany przez socjalistów w spadku projekt budżetu państwa na rok 2010 Helga Wiedermann, szefowa gabinetu politycznego Ministra Gospodarki Narodowej Gyorgya Matolcsy.

W niniejszej publikacji będę dość często nawiązywał do opinii Wiedermann, która będąc blisko ministra Matolcsy miała bezpośredni ogląd sytuacji. Opisuje ona swoje przemyślenia w książce ,,Szachy i Poker”, która wydana została również w języku polskim.

Utrzymania deficytu na poziomie 3,8% oczekiwał Międzynarodowy Fundusz Walutowy, z którym Węgry były uwiązane umową kredytową zawartą przez poprzedni rząd oraz Komisja Europejska. Bruksela widząc kryzys w Grecji dyscyplinowała pozostałe państwa, obawiając się osłabienia pozycji Europy na rynkach światowych. Wówczas pojawiły się sugestie, iż Węgry pójdą drogą Grecją.

Premier Victor Orban podjął próbę przekonania Brukseli, do zgody na przekroczenie wyjątkowo poziomu deficytu budżetowego powyżej 3,8%. Spotkało się to z negatywną odpowiedzią przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Emanuela Barroso – Komisja zwraca się z prośbą do państwa węgierskiego oraz pozostałych państw członkowskich o przyśpieszenie konsolidacji fiskalnej, zamiast jest spowalniania. Dyscyplinę finansów publicznych należy zachować nie ze względu na Brukselę, lecz ze względu na światowe rynki.

Węgrom proponowano wprowadzenie podobnych cięć jak w przypadku Grecji oraz skorzystania z kredytów pomocowych Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Premier Orban miał jednak swoją wizję:

Twierdziliśmy, że zamiast wprowadzać zaostrzenia, trzeba dokonać radykalnych zmian w polityce gospodarczej: należy pobudzić wzrost, zwiększyć zatrudnienie i tym sposobem przywrócić równowagę budżetową – Helga Wiedermann.

Założenia rządu Orbana szły w kierunku obniżenia kosztów pracy. Zaproponowano obniżenie podatku dochodowego dla firm z 19% do 10% oraz wprowadzenie dla obywateli jednolitego podatku dochodowego na poziomie 16%. Rząd Orbana zaczął myśleć również o podatku bankowym, od sektora telekomunikacyjnego, energetycznego oraz międzynarodowych

korporacji. Wprowadzono szereg cięć wydatkowych, również w finansowaniu partii politycznych.

Pracowaliśmy w pocie czoła, aby móc utrzymać deficyt na obowiązującym poziomie. Nieprzychylna krajowi atmosfera międzynarodowa uniemożliwiała korektę tej liczby. Gdyby nie było światowego kryzysu gospodarczego, dałoby się te liczby zmodyfikować. Zatem aby zebrać brakujące pieniądze i zrównoważyć budżet, rząd zmuszony jest wprowadzić dodatkowe podatki – Victor Orban 30 września na antenie TV2 – Nie wyobrażam sobie, aby te podatki płacili obywatele.

Podatki dotknęły międzynarodowe korporacje i banki, czyli dość wpływowe podmioty, co w przyszłości doprowadziło do ataku na rząd Victora Orbana. O tym jednak za chwilę, bowiem węgierski rząd również postanowił zabrać pieniądze z Otwartych Funduszy Emerytalnych.

Obowiązkowe ubezpieczenia prywatne uszczuplały budżet państwa o 300-400 miliardów forintów – Helga Wiedermann.

Początkowo wywoływał ten pomysł opór ze strony instytucji Unii Europejskiej, ale ostatecznie węgierski rząd zyskał na to zgodę i w listopadzie 2010 roku zawieszono składki dla OFE, co dało jeszcze w tym roku 30 miliardów forintów dla budżetu państwa. Ostatecznie w roku 2010 Węgry nie przekroczyły deficytu powyżej 3,8%.

Bruksela oczekiwała jednak od Budapesztu dalszych działań naprawczych. Rząd Obrana opracował plan Kalmanna Szella (ekonomista węgierski z XIX wieku), który zakładał obniżenie kosztów biurokracji, dzięki cięciom dotyczącym elit, udało się przekonać społeczeństwo również do restrukturyzacji systemu zasiłków. Zdaniem Komisji Europejskiej ten plan był jednak nierealny.

Wcześniej opisywane działania rządu nie spodobały się międzynarodowej finansjerze, stąd też

Węgry stały się celem ataków spekulantów. Agencje ratingowe próbowały wymuszać na węgierskim rządzie pożyczenie pieniędzy z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Spadające ratingi osłabiały walutę, co mogło doprowadzić do bankructwa Węgier. W odpowiedzi na te działania 21 stycznia 2012 roku przez Budapeszt przeszedł Marsz Pokoju w intencji Węgier na czele z premierem Orbanem. Marsz miał pokazywać jedność narodu węgierskiego.

Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim przybyłym węgierskim obywatelom, którzy wspierali i dali odwagę oraz siłę, nam i mnie osobiście, do tego, abyśmy w przyszłych dniach sprawnie wykonywali swoją pracę i odnieśli sukces w negocjacjach z Unią Europejską oraz z innymi organizacjami międzynarodowymi – powiedział po marszu premier Victor Orban.

Rząd przetrwał ten trudny okres i w maju 2013 roku przyszło zwycięstwo. W tym miesiącu zapadła bowiem decyzja na szczeblu Unii Europejskiej o zdjęciu z Węgier procedury nadmiernego deficytu. Nastąpiło to po 9 latach. Jak oceniają współpracownicy Victora Orbana, największy wpływ na pozytywny obrót spraw miało obniżenie podatków, co sprawiło, że nawet w okresie kryzysu międzynarodowe firmy chętnie zatrudniały nowych pracowników i gospodarka mogła się rozwijać.

Łukasz Religa