Pál Teleki – „największy protektor Polaków”

Wielki mąż stanu oraz zagorzały przyjaciel Polaków- takim był hrabia Pál Teleki. Nieocenione są jego zasługi dla Polski. Podczas dwukrotnego zasiadania na fotelu premiera dokonał wielkich rzeczy dla naszego narodu, godnych pamięci wielu pokoleń Polaków. Co mu zawdzięczamy?

Ksiądz infułat Béla Varga, który zajmował się słynną polską szkołą w węgierskiej miejscowości Balatonboglár podczas II wojny światowej, tak podsumował działalność hrabiego: „Gdyby nie Teleki i jego postawa strażnika węgierskich cnót obywatelskich, nie byłoby znów wspólnej granicy polsko-węgierskiej w marcu 1939 r., nie byłoby polskich uchodźców na Węgrzech i nie byłoby polskiego liceum, które przyniosło sławę naszej ojczyźnie”.

Urodzony 1 listopada 1879roku w Budapeszcie, Pál Teleki był nie tylko wybitnym politykiem, ale również zasłynął jako specjalista w dziedzinie kartografii i geografii. Podczas konferencji pokojowej w Wersalu, jako członek węgierskiej delegacji zaprezentował słynną „czerwoną mapę” oddającej strukturę etniczną tzw. wielkich Węgier. Był również członkiem Węgierskiej Akademii Nauk oraz założył w swej ojczyźnie skauting- apolityczny ruch wychowawczy dla młodzieży. Na uwagę zasługuje jego postępowanie wobec Polski i Polaków.

Po raz pierwszy funkcję premiera objął w 1920roku. W okresie wojny polsko-bolszewickiej, konserwatywny polityk wykazał się wiernością wielowiekowej tradycji braterstwa obu narodów, a jego działania przysłuży się do zwycięstwa Polski. W lipcu 1920r., kiedy miał zaraz rozstrzygnąć się spór Polaków z Sowietami, rząd Pála Teleki’ego podjął stanowczą decyzję o nieodpłatnym przekazaniu Polsce zaopatrzenia wojskowego. Węgierscy przyjaciele postanowili dostarczyć polskiej armii prawie całoroczną produkcję broni, sprzętu i amunicji wojskowej: 61mln naboi strzeleckich, 30 tysięcy karabinów i kilka milionów części zapasowych, amunicję artyleryjską oraz 520 sztuk kuchni i pieców polowych. Z początku pojawiły się problemy z transportem,bowiem Czechosłowacja nie zezwoliła na przewóz ładunków-a to znacznie opóźniło węgierską dostawę. Ostatecznie kilkadziesiąt wagonów sprzętu przejechało przez Rumunię do Skierniewic, do których dotarło 12 sierpnia. Wsparcie, jakie otrzymaliśmy od bratanków okazało się bezcenne. To nie był ostatni raz, kiedy Pál Teleki dał świadectwo polsko-węgierskiej przyjaźni.

Na urząd premiera Teleki wstępuje ponownie w 1939roku. I w tym czasie hrabia zasłużył się pomocą dla naszego państwa. Podczas gdy narastało niebezpieczeństwo wybuchu wojny,wielki mąż stanu pilnował, aby do naszego rządu docierały informację o przygotowywanym przez Hitlera planu ataku na Polskę. Pomimo istnienia politycznego sojuszu Królestwa Węgier z Niemcami, Pál Teleki za każdym razem odmawiał niemieckiemu mocarstwu udziału Węgier w działaniach skierowanych przeciwko Polsce. Należy podkreślić, że węgierski rząd tak postępował, mimo, że braterstwo polsko-węgierskie nie było potwierdzone pisemnym sojuszem! Jak argumentował szef rządu „tak nakazywały względy moralne”. Hrabia Teleki dla naszej sprawy był w stanie narazić układ z potężnym sprzymierzeńcem! 24 czerwca 1939r. Premier Teleki w liście do Hitlera i Mussoliniego, wspomniał m.in.: „ Rząd węgierski podkreśla, skoro sprawy przybrały taki obrót,że w przypadku wojny niemiecko-polskiej nie znajdzie się w sytuacji, by także zaatakować Polskę”.

Kolejną sytuacją, w której Pál Teleki wykazał się lojalnością wobec bratniego narodu polskiego, było odmówienie Hitlerowi przemarszu wojsk III Rzeszy przez terytorium Węgier we wrześniu 1939roku, w celu zaatakowania Polski od południa. Na podjęcie tej stanowczej decyzji, premier Węgier wraz z regentem Miklósem Horthy’m, potrzebował tylko chwili. Warto wspomnieć, że Niemcy złożyły ofertę podarowania Madziarom części polskiej ziemi- za pozwolenie w powyższej sprawie, oczywiście oferta została odrzucona. Niemcy nie odpuszczały. W momencie pojawienia się kolejnego żądanie ze strony III Rzeszy, o udostępnienie terytorium, Teleki w depeszy do Ribbentropa napisał słynne słowa: „Prędzej wysadzę nasze linie kolejowe, niż wezmę udział w inwazji na Polskę. Ze strony Węgier jest sprawą honoru narodowego nie wziąć udziału w jakiejkolwiek akcji zbrojnej przeciwko Polsce”. Nie trzeba dodawać, jak bardzo Niemców denerwowała postawa ich politycznego sojusznika. Jak pisał włoski minister spraw zagranicznych: „Sądzę, że Niemcy nie zapomną tej odmowy i Węgrzy prędzej czy później za to zapłacą”. Jednak węgierska lojalność na tym nie poprzestała.

Po zdradzie sowieckiej, 17 września 1939r. Węgry otworzyły swoją granicę- którą ponownie ustanowili z Polakami po rozpadzie Czechosłowacji, zajmując Ruś Zakarpacką- na polskich uchodźców. Królestwo Węgier stało się dla uciekających Polaków najbezpieczniejszym krajem w regionie. Przez ziemię Madziarów przedostawali się dziesiątkami tysięcy polscy żołnierze, którzy później tworzyli Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie. To właśnie Pál Teleki zlecił odpowiednim organom opiekę nad Polakami. Nie ominęło się to z falą krytyki ze strony Niemiec, które te propolskie zachowania nazywali „irracjonalnym sentymentem Węgrów wobec Polaków”. Na Węgrzech działały polskie szkoły, organizacje społeczne, wychodziły czasopisma w języku polskim. Wszystko działo się za przyzwoleniem tamtejszej władzy.

Szef węgierskiego rządu nieustannie ukazywał Polakom, jak wielkim darzy uczuciem ich naród. Gdy na początku 1941roku poseł RP Leon Orłowski poinformował premiera Węgier,iż Rząd Polski na Uchodźstwie zadecydował o zamknięciu polskiej Ambasady w Budapeszcie, Pál Teleki odpowiedział: „Teraz to ja będę ambasadorem Polski”. Nie bez powodu József Antall, pełnomocnik rządu Królestwa Węgier do opieki nad uchodźcami, pisał: „Wspomnieć muszę z czcią nazwisko śp. premiera Pala Teleki’ego, który nawet w najkrytyczniejszych okresach był zawsze „ojcem” i największym protektorem Polaków”.

Pál Teleki człowiekiem honoru pozostał do końca. W marcu 1941roku, Hitler zażądał od wojsk węgierskich współudziału w napaści na Jugosławię. Teleki mocno protestował, ponieważ kilka miesięcy wcześniej zawarł z Jugosławią układ o przyjaźni. Niestety na tę propozycję przystał regent Miklós Horthy. Premier Węgier poinformowany o wkroczeniu wojsk niemieckich na ziemię madziarów,w poczuciu bezsilności, obwiniając się za zdradę Jugosławii, odebrał sobie życie strzałem z pistoletu, dnia 3 kwietnia. Mąż stanu, dla którego honor był najważniejszą rzeczą, na rozmaite sposoby próbował zachować neutralność Węgier w wojnie. Hrabia Teleki zostawił po sobie listy pożegnalne. W jednym z nich napisał: „Naród czuje, że straciliśmy nasz honor. Sprzymierzyliśmy się z draniami. Staniemy się narodem śmieci. Ja jestem temu winien”. Polscy uchodźcy doskonale wiedzieli ile zawdzięczają temu węgierskiemu przyjacielowi, w swojej gazecie wydawanej na Węgrzech napisali: „ Polacy, korzystający z gościny narodu węgierskiego,w pełni rozumieją stratę, jaką poniosły Węgry i w serdecznym współczuciu łączą się w żałobie z bratnim narodem”. Wieść o samobójstwie szybko obiegła świat. Winston Churchill, oświadczył, że ta śmierć była ofiarą zwalniającą jego i jego naród, od winy w niemieckim ataku na Jugosławię.

Hrabia Teleki mocno przyczynił się do uchronienia, w tych trudnych czasach wojny, dziedzictwa wielowiekowej przyjaźni polsko-węgierskiej. Dzięki jego działaniom, ta więź uległa wzmocnieniu. Za to wszystko co uczynił dla Polski, można śmiało stwierdzić, że zasłużył on na naszą wdzięczną pamięć.

W 2001roku, Pál Teleki został pośmiertnie odznaczony przez prezydenta Polski, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi RP.

3 kwietnia 2004roku, w słynnym Balatonboglár, postawiono mu pomnik.

Magdalena Chudy

Opublikowano pierwszy raz na Dwie-Korony.pl